piątek, 18 lipca 2014

Kolczyki ananasy z modeliny / Polymer clay pineapples

Cześć!
Muszę wam się przyznać, że bardzo dawno nie ulepiłam tak wyczerpującej pracy. Zrobienie  patyczka do tych małych elementów zajęło mi godzinę, później mrożenie, a ulepienie samego ananasa  4 godziny (odjąć kilka razy 5 min siedzenia w piekarniku, ale z drugiej strony wtedy cięłam ten patyczek...).

Nie dziwię się, że po tym wszystkim drugiego dnia strasznie bolała mnie szyja :P Ale cóż, kto się patrzy w dół cały dzień ten ma. Dobra dosyć tego, w zasadzie najważniejszy jest efekt końcowy, który dość mi się podoba. Na pewno zmieniłabym kolor tej zieleni, powinien być bardziej "brudny", taki przyćmiony i lekko przezroczysty. Ale rzekłabym, że wygląda nawet realistycznie, tzn nie jest źle moi drodzy ;D























Jeszcze nie wiem czy będę je nosić jako kolczyki. Wyszły większe niż chciałam więc są trochę ciężkie.
Mogłabym zrobić dwie zawieszki i nosić je pojedynczo na łańcuszku, ale chyba kolczyki wyglądają
bardziej efektownie. Na pierścionek też się nie nadają, bo są za duże... Macie jakiś pomysł? ;)


Koniecznie dajcie znać jak wam się podobają. Jak już wrócę z gór (czyli po 19 lipca) na pewno pojawi się na nie tutorial :D

Miłego dnia,
Agrafka

23 komentarze:

  1. Awww... *.* Świetne !

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne :) A może zawieszka do telefonu i breloczek? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne <3 Dzięki wszystkim szczegółom są takie realistyczne! Może zakładka do książki?

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne :) Ja bym widziała je jako bransoletkę lub wisiorek do kompletu z kolczykami w kształcie innego egzotycznego owocu np. bananów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyszły genialnie :D Warte były takiej ciężkiej pracy. Moim zdaniem dobrze by wyglądały jako breloczki :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajnie Ci wyszły! Widać, że pracochłonne ale efekt super, więc myślę, że się opłaciło :)
    Nie mam pomysłu za co mogłyby posłużyć, bo jak dla mnie super wyglądają jako kolczyki, no ale skoro za ciężkie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeej przepiekne! *.* Takiee realistyczne ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak żywe, bardzo ładnie wyglądają. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie mi się podobają :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie śliczne !
    Może zrób na nie tutorial, byłabym wdzięczna ;)
    Pozdrowienia !

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam Twoją determinację! Wyszły bardzo fajne! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale piękne i realistyczne ;) warto było poświęcić tyle godzin + ból szyi :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne <3! Czekam na tutorial!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Są cudowne! *O* Myślę, że jeden na łańcuszku tez bedzie slicznie wygladał, bo skoro są za cięzkie to po co się męczyć xD I czekam z niecierpliwością na tutorial ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyszły Ci bardzo realistycznie. Ja kiedyś próbowałam walki z modeliną i nici. Pozostałam przy rysowaniu. Pozdrawiam!

    Kopytkowa,
    kopytkowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. wow, niesamowite! Ja nie miałabym tyle cierpliwości (nie wspominając o braku takich zdolności :D ) Zostaw je koniecznie jako kolczyki, bo na uchu prezentują się wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale fajne! :D
    W takich chwilach przeważnie żałuję, że nie mam przekutych uszu... kolczyki wydają mi się idealne na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Genialne, warto było nad nimi tyle siedzieć bo wyszły super :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cieszę się, że zrealizowałaś pomysł ode mnie ;), wyszły ci ładnie, ale jednak wole tego ze zdjęcia które ci wysłałam, chociaż muszę przyznać że wyszły realistycznie, zjadłabym takiego ananasa, ale niestety mam uczulenie, a taki paradoks że tylko na świeżego ;p A. Payne

    OdpowiedzUsuń
  20. Pracochłonne, ale opłacało się. Efekt świetny! Ananasy jak prawdziwe. :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Wam za wszystkie komentarze!
Będę wdzięczna jeśli oprócz swoich opinii będziecie również pisać pomysły na nowe posty oraz na tutoriale!

Nie reklamujcie się - usuwam takie komentarze a to i tak bez sensu bo zawsze wchodzę na blogi komentujących! :)