W każdym bądź razie, post jest, nie mam teraz (czyt. nie będę miała wtedy kiedy będziesz to czytał/a) dostępu do laptopa więc na wszystkie komentarze odpowiem po powrocie do Warszawy :)
Bluzka została pofarbowana metodą tie-dye która polega na skręceniu ubrań, obwiązaniu sznurkiem lub gumkami recepturkami a następnie pofarbowaniu rozcieńczonymi farbami. Farba nie wnika do końca w skręcony materiał i powstają na prawdę super wzory :) Ja moją koszulkę wypłukałam trochę za szybko, dlatego kolory nie są intensywne, ale efekt i tak bardzo mi się podoba. Warto wspomnieć, że hipisi właśnie tak farbowali swoje koszulki, a teraz ta metoda przeżywa "renesans".
Żeby nie było, wstawiam kilka video tutoriali z yt :)
Ja robiłam trochę inaczej bo po prostu rozcieńczyłam wodą farby w słoiczkach i nalewałam je łyżką na materiał :)